Strona główna Blog Rynek coachingowy, klient i relacje

Rynek coachingowy, klient i relacje - Przemysław Wojnarowski Coach ICF

Co to jest coaching?

Rafał: Witamy w kolejnym odcinku „Coach Godny Polecenia to już trzeci odcinek wywiadów, które przeprowadziłam z coachami. Dzisiaj moim gościem jest Przemysław Wojnarowski akredytowany coach ICF. No i tak jak w poprzednich filmach zaczynamy z grubej rury.

Zaczniemy od prostych pytań. Swoimi słowami, co to jest coaching?

Przemysław: Jeżeli pozwolisz to ja, na potrzeby dzisiejszego odcinka wymyśliłem sobie taką koncepcję, że powiem o tym coachingu, ale od kuchni. Czyli faktycznie tak, jak mówisz prostymi słowami dla użytkownika, który być może nie miał nigdy nic wspólnego z procesem coachingowym czy samą sesją coachingową. To dzisiaj będzie, jasne, proste i jeżeli będzie trochę porównań, to też wybaczcie mi, ale postaram się to zobrazować jak najlepiej. Do pytania wracając.. Czym jest coaching. No coaching jest jak skok na bungee. Tak naprawdę dla każdego to jest coś innego. W poprzednim odcinku widziałem, że koledzy mówili już na poziomie definicji, że jest to proces taki partnerski na potencjałach klienta i tak dalej. Natomiast muszę powiedzieć, że coaching to jest jedna wielka przygoda. Tak naprawdę to jest szereg sesji. Proces to jest żywy dynamiczny twór, a co najważniejsze jest on dopasowany do potrzeb klienta. Jest on też, jeżeli mówimy o kontekście, bo myślę, że o kontekstach dzisiaj też należy troszkę powiedzieć. W kontekście, dla samego coacha, jest to także wydarzenie, jak i dla klienta.

To jest proces, który idzie jakby jednym torem, a spotykają się w nim dwie kompletnie różne osoby. Nie znamy się przecież na początku. Dlatego ten proces, jeżeli faktycznie nastąpi, bo nie zawsze musi nastąpić, jest czymś takim wyjątkowym. To też jest dla nas coachów, właściwie jakiś taki kamyczek na drodze milowej rozwoju. Czyli dla nas jest to jakby kolejny etap doskonalenia siebie. Dla klienta na pewno jest to zjawisko.. powiem tak, jeśli miałbym przyrównać coaching do innych obecnych na rynku zjawisk, to jest to jak przejażdżka mercedesem. Coaching to jest taki produkt luksusowy. To nie jest coś, po co sięga każdy automatycznie. To nie jest coś, do czego musi sięgnąć. To jest naprawdę usługa uszyta, jak u dobrego krawca na miarę, jeżeli przychodzimy faktycznie do coacha. Jest to coś wyjątkowego. Jest to taka ścieżka, którą idą dwie osoby i tam bardzo dużo się dzieje. To jest ogromna dynamika. Dlatego trzeba powiedzieć, jeżeli mówimy o tym, czym jest coaching tak serio od kuchni przynajmniej.. to na pewno jest to proces, który pracuje na strefie wpływu klienta. To jest szalenie istotne, by każdy, kto zamierza się zbliżyć do coachingu, chociaż na chwilę-wiedział, (i za to odpowiedzialny jest oczywiście coach, żeby powiedzieć o tym).

To jest szalenie istotne. Po tym właściwie poznamy czy to jest, czy to nie jest coaching, ale pewnie o tym jeszcze dzisiaj sobie powiemy. Dlatego jest to na pewno, jak tu koledzy powiedzieli wcześniej, jest to praca na procesie, bo coaching to jest coś, co się dzieje między sesjami. Być może brzmi to niezrozumiałe, ale coaching się dzieje między sesjami. To jest cała praca, którą tutaj ku wiedzy i przestrodze musi wykonać klient ze sobą. To jest szalenie istotne i to tak właściwie od kuchni. Jest to oczywiście usługa, która jest szalenie profesjonalna, bo zaczyna się tak naprawdę od kontraktowania. Jak nawet z tego, co próbuję sobie przypomnieć, nie każda usługa na rynku, jako że coaching jest, umówmy się niedyrektywnym wsparciem psychologicznym. Niedyrektywnym, to jest szalenie istotne, żeby o tym mówić i wiedzieć. Wymaga ściśle mocnego kontraktowania na poziomie profesjonalnym administracyjnym, psychologiczny. To jest strasznie trudna i wiążąca sprawa, dlatego skuteczność tego procesu może być taka, a nie inna. To tak bardzo mówiąc prosto, ale wprowadzając do tego, czym jest coaching.

Klient w coachingu

Rafał: No właśnie w tej pierwszej odpowiedzi na pytanie czym jest coaching, poruszyłeś kilka razy osobę klienta, no to, kto może być, kto jest klientem w coachingu?

Przemysław: I też w powszechnej opinii mówimy, „każdy może być klientem oczywiście”. Prawda jest taka i dziś musimy troszkę o tym powiedzieć, że klient, który przychodzi do nas, czy przychodzi, żeby po dotykać sobie namacalnie coachingu, to jest klient, w którym wzrasta taka potrzeba i gdy pojawia się w nim gotowość na to, że on już chce tego dotknąć, chce jakieś zmiany, wtedy przychodzi do coacha. Więc jest to klient świadomy. Oczywiście, każdy może przyjść na sesję zerową, wtedy coach opowie mu, czym się zajmuje, opowie, jak to będzie wyglądało, w jakich ramach. Na czym w ogóle polega proces, czy pojedyncza sesja. Klient to jest ten świadomy klient, który już wie, że coś mu wewnątrz dolega, gdzieś go boli, coś mu tam przeszkadza. Chce czegoś być może więcej i nie zawsze być może potrafi sobie z tym sam poradzić.

Jeszcze wracając do pierwszego pytania „czym jest coaching”. Coaching pojawił się jako odpowiedź na potrzebę społeczną. To nie jest twór wymyślony po to, by zrobić komuś dobrze. Coaching się dział, on został ubrany tylko w całą profesjonalną otoczkę. i bardzo dobrze, że tak się dzieje, że zaraz pewnie będzie nauką. Został po prostu ubrany w taką otoczkę na potrzebę społeczną i to jest doskonałe i fascynujące. Tak właśnie to powinno wyglądać.

Rynek coachingowy

Rafał: A powiedziałeś, że klient musi być świadomy, to czy w takim razie coaching nie jest dla każdego?

 Przemysław:Jest. Pod warunkiem, że tak jak mówię w kliencie, będzie taka potrzeba, że chce dokonać czegoś. Może inaczej, coaching jest od tego, żeby dać klientowi nowe oczy. Żeby go w tym procesie, w którym idziemy obok, mu kibicować, być mu lustrem w tym. Dać mu naprawdę nowe spojrzenie na to, w czym jest. i to oczywiście od klienta zależy, co dalej z tym zrobi. Natomiast techniki narzędzia i cała reszta, która jest doskonale opracowana, służy temu, żeby ten klient nowe oczy dostał. Nowe spojrzenie, żeby wyszedł z tego automatu, w którym funkcjonuje na co dzień i żeby miał szansę zobaczyć, gdzie jest, ale gdzie chce być, naprawdę w krótkim dynamicznym procesie.

Rafał: Powiedzieliśmy, czym jest coaching, kto może być klientem, no to idąc dalej, możemy tutaj porozmawiać o rynku coachingowym, jak on obecnie wygląda, co jest obecne na rynku aktualnie?

Przemysław: Znaczy, nie chciałbym się niepotrzebnie denerwować, ale powiedzmy też sobie szczerze, że profesjonalny coaching na rynku istnieje od lat, powiedzmy sobie pięciu, sześciu, może troszeczkę dłużej. Natomiast no co robi rynek.. rynek doskonale wykorzystuje to, że jakby usankcjonowanie prawne odnośnie takich usług nie do końca jest jasne.

I teraz wyobraźmy sobie taką sytuację. Mógłbym to przyrównać tutaj do wizyty lekarskiej. Co mamy na rynku. No, jeżeli mamy na rynku „coaching twarzy”, „skin coaching” „sex coaching”, jaki tam jeszcze mamy?

Rafał: Chrześcijański?

Przemysław: „Coaching chrześcijański”, bo oczywiście coaching na wartościach jak najbardziej, natomiast szanowni widzowie.. coaching to nie jest danie sobie po pysku i krzyczenie o tym, że możesz wszystko, jesteś wielki oczywiście, heja leć do przodu, zmieniaj swoje życie. To absolutnie nie jest coaching. Coaching odbywa się w ramach bezpiecznych ram. Oczywiście wysadza klienta z jego strefy komfortu, bo wtedy zmiana jest najbardziej skuteczna i potrzebna, jednakże po tym można łatwo poznać, że to nie jest coaching. Dlatego teraz co jest istotne. Mogę jeszcze raz pytanko?

 

Co jest obecne na rynku coachingowym?

Rafał: Co jest obecne na rynku coachingu?

Przemysław: Więc jeżeli teraz to wszytsko, o czym powiedziałeś, właśnie co przyczepia się do coachingu, lub próbuje sprzedać swoje produkty, jako coś coachingowego.. czy jest to pół doradztwo zawodowe, ale jednak nazwane coachingiem, to tak jak mówiliśmy na początku, nie dyrektywa czyni go coachingiem. Absolutnie to nie może mieć miejsca. Więc na rynku mamy cały szereg osób, które przyczepiły się do tego coachingu dlaczego? Bo jest w tej chwili na coaching moda i to tak wracam teraz do tego mojego lekarza. Gdyby Państwo zdecydowali się iść do chirurga, no to należy zadać sobie pytanie.. Czy do takiego chirurga, który jest chirurgiem? Czy, który chciałby być chirurgiem i pacjenta otworzy, pogrzebie, coś tam zobaczy, coś się nie uda i zostawi.

Czy do coacha, który jednak jest coachem i pacjenta otworzy, pogrzebie, poskłada i zaszyje? No to należy sobie odpowiedzieć właśnie na to pytanie, w którą stronę i do czego. Czy do kogoś, kto chce sprzedać swoje produkty w sposób wywołujący emocje? Czy świadczyć profesjonalną usługę na rzecz klienta w bezpiecznej ramie? To jest właśnie to, co jest obecne na rynku. Odżegnujemy się drodzy Państwo od wszystkiego, co ma napis „coaching”, jakikolwiek by to nie był: skóry, stóp, twarzy, powietrza, wartości. Zadajmy sobie pytanie, kto ten coaching świadczy.

Co jest obecne na rynku? Z mojego miasta osobiście wiem, że w Pile są trzy firmy coachingowe, w których żadna nie ma zatrudnionego certyfikowanego coacha. Czy to jest dobrze? Nie wiem, klient powinien to zweryfikować. Dlatego, tak ważna jest świadomość klienta. Chce iść na coaching? Ok, zadam sobie tę chwilę trudu, jesteśmy dziś w dobie internetu i technologii. Nie jest problemem sprawdzić, na jakim poziomie jest usługa czy jest osoba, do której chcemy pójść. Myślę, że to jest szalenie istotne. Rynek proponuje nam wszystko. Od coachingów zapachów po naprawdę, to są cuda. Natomiast no uważajmy na to, zadajmy sobie trud, żeby sprawdzić, kto jest kim.

 

Jak sprawdzić co jest coachingiem?

Rafał: No właśnie i to jest ważne pytanie, kto jest kim? Jak to sprawdzić? Jak człowiek, który nie miał nic do czynienia do tej pory z coachingiem, a słyszał wiele opinii na jego temat. To trochę już poruszyliśmy. Jak ma sprawdzić, co jest coachingiem, a co tym coachingiem nie jest a jest tylko jakąś wydmuszką?

Piękno coachingu

Przemysław: To jest bardzo ciekawe i też bardzo trudne z tego względu, że jakby ogólna dostępność dzisiaj wszystkiego i możliwość nazwania siebie coachem czegokolwiek jest oczywiście dowolna. Ludzie mają przyzwolenie na to, żeby tytuły pięknie brzmiące sobie nadawać, żeby podpisywać się, że są tymi i owymi.

No co należy zrobić. Należy przede wszystkim zapytać o certyfikację lub doświadczenia takie, a nie inne. Natomiast po czym poznać. Jeżeli, idziemy do kogoś i w pierwszej sesji, która powinna być sesją zerową, chemiczną, nie dostajemy podstawowych informacji, co to jest, z czym to się w ogóle je. Na czym to polega, co tutaj będzie się działo, na jakich zasadach, jak to będzie ujęte, w jakiej ramie. No to już pierwsza lampka powinna nam zabłysnąć. Aha! Czy to jest na pewno coaching? Czy będziemy sobie rozmawiać na kawie o tym, co u mnie i nic z tego nie wyniknie, a jeszcze za to będę musiał zapłacić.

Po drugie, w coachingu nie ma prawa pojawić się element doradczy. Chyba że kontaktujemy się na to, że dobra jest to sesja mentorska, chciałbym od Ciebie, żebyś przyjrzał się temu, jak ja pracuje, co tutaj jest dobrego, co tutaj jest do poprawy. Wtedy korzystamy, jak gdyby z mentora, który sprzedaje swoje doświadczenie w takiej sesji. Natomiast coaching jest niedyrektywny. Nie ma mowy o tym, żeby ktoś nam mówił jak mamy postępować, czy jak mamy żyć, czy jak mamy dojść do tego, co sobie założyliśmy.

Po trzecie, profesjonalny kontrakt. Bez kontraktowania nie ma mowy o coachingu. Jeżeli się umawiamy na coś i za coś to ten kontrakt powinien być rzeczowy, bardzo konkretny, ba nawet powinien być zdarza się, że spisany. Żebyśmy mogli się do niego odnieść. Jest to szalenie ważne. To są takie trzy podstawowe wyznaczniki, które już nam powiedzą czy jest wszystko na pewno okej, czy po prostu jesteśmy u kogoś kto być może jest hobbystą tutaj coachingu lub chciałby sobie poeksperymentować.


Life coaching w organizacjach

Rafał: No to w takim razie, czy na prawdziwy coaching w Polsce jest miejsce?

Przemysław: Wiesz co? Na pewno jest. Bo tego prawdziwego coachingu z kolei nie ma też tak wiele. Głównie coaching dzieje się w organizacjach, czy w korporacjach. Oczywiście ma to swoje plusy. Jednak Life coaching, który dzieje się z klientem indywidualnie, twarzą w twarz to pamiętajmy o tym, to też skuteczny coaching, który dzieje się w kontekście relacji. To, co się między nami będzie działo, to jest rzecz zupełnie niepowtarzalna, indywidualna. Od tego zależy też siła. To, że my przez te 10 spotkań budujemy ze sobą taką, a nie inną relacje, to już o czymś świadczy. Bo przecież dobry coach tak naprawdę, jeżeli już mówimy o rozwoju, to nie jest osoba, która skończy jeden kurs. Nie skończy jednego szkolenia. To nie jest dobry coach.

O wykorzystaniu swoich doświadczeń myślę, że jeszcze dzisiaj powiemy, ale to jest szalenie ważne.

Rafał: A takie mi się teraz w głowie pytanie zrodziło, nie planowałem Ci go zadać, ale właśnie mówisz, że coaching jest tutaj widoczny głównie w organizacjach i że to nie jest taki life coaching, jaki normalnie może Cię spotkać po pracy, w takim miejscu powiedzmy jak to i przeprowadzić z sobą kilka sesji. Co myślisz, czy ten life coaching, może miałby miejsce jednak w organizacjach, może by to było coś dobrego.

Przemysław: Oczywiście, że tak, bo przede wszystkim skuteczny coaching to ten coaching, który jest na celach klienta. Jeżeli to są cele sponsorskie, czyli z góry sponsor narzuca cel, jaki ma być zrealizowany.. No to odpowiedzmy sobie na pytanie, kto z nas chce realizować cele, które są nam nie po drodze. Z którymi my nie jesteśmy na tak. No jest to zupełnie ciężka sprawa. Natomiast oczywiście, że life coaching w organizacjach byłby doskonały, bo biznes biznesem, ale pamiętajmy, że życie jest osadzone w pewnym kontekście relacji ze wszystkimi.

Czy jesteśmy w pracy, czy jesteśmy w domu, czy jesteśmy sam na sam z coachem w procesie, to wszystko są relacje. Dlatego uważny coach, no powinien być jednak świetnym diagnostą, mieć duże doświadczenie, korzystać oczywiście z tego w sposób coachingowy, żeby wiedzieć, co należy zaimplementować. To jest też szalenie ważne. Przecież mamy w organizacjach trend, że „nie radzisz sobie?, pójdziesz na 15 min do coacha”, ludzie! co można załatwić w 15 minut? Oczywiście można, ale nie złożony problem, który wymaga procesu. Także, to też jest narzędzie. Coaching to jest jedno z wielu narzędzi rozwojowych. To jest garnitur uszyty na miarę klienta, tylko żeby taki był, to coach musi zadać sobie taki trud i ten proces relacyjny musi być taki, żebyśmy znali się w tym procesie na tyle, żeby te doświadczenia, zaplanować tak, żeby na tego klienta pasował. To jest ta unikatowość tego coachingu, o którym mówimy, tego certyfikowanego, prawdziwego.

 

Kto pisze komentarze na temat coachingu?

Rafał: Jestem coachem, jestem youtuberem i stąd pytanie kolejne. Dużo przeglądam youtube’a i ostatnio bardzo dużo sprawdzam rzeczy na temat coachingu też, co występuje w internecie. No i tam jest prawdziwa plaga rozmaitych komentarzy, lecz przeważają w większości komentarze negatywne. Skąd to się bierze?

Przemysław: Powiem szczerze tak. Negatywne komentarze biorą się z negatywnych doświadczeń. Bo jeśli jest inaczej, no to możemy zacząć się martwić czy osoby, które komentują, w ogóle doświadczyły procesu, bo jeśli nie doświadczyły, a komentują no to ten komentarz, jego istotność i zasadność jest, no powiedzmy sobie szczerze, niskiej klasy, bo uważam, że trzeba czegoś dotknąć czegoś spróbować, jeżeli mi to nie odpowiada to owszem, mogę skomentować. Natomiast to jest to, o czym mówiliśmy, co się dzieje na rynku, jeśli na rynku się dzieje tak, że ten coaching czegokolwiek jest firmowany jako coaching i masa tych ludzi dotyka nie specjalistów i wraca z takimi doświadczeniami to cóż ten biedny, prawdziwy coaching ma zrobić no, jakie on ma wyjście.

Rafał: No właśnie, no jakie?

Przemysław: On zbiera tę falę tego hejtu przez to, że świadczą go osoby nieprofesjonalne. Słuchajcie, doskonały coach, naprawdę dobry coach to jest coach, który cały czas się rozwija. On doświadcza, ma też doświadczenia, predyspozycje i kompetencje oczywiście i postawy, ale w życiu robi wiele innych rzeczy. Wielcy przecież nasi tutaj ICF-owi - Kamila pozdrawiam, to są ludzie, którzy nieustannie się uczą, doświadczają, uczą i następuje nad tym refleksja nad sobą jaki ja mogę stać się lepszy. Jeżeli w ogóle ja słyszę, że rozwój komuś źle się kojarzy, a przecież rozwój jest wpisany w osnowę rzeczywistości ludzkości.

-> Coach ICF

No bo rozwój, jeśli nie rozwój to co? Stagnacja? Regresja? No bardzo przepraszam, ale samo słowo rozwój no to, jeśli ma odniesienia u kogoś negatywne, to trzeba się zastanowić na ile, to jest normalne, na ile to nie jest odchylenie. Więc jakby no, ten rynek z tego właśnie wynika. Z jakości i ilości tych nieprofesjonalnych usług i klientów, którzy tam trafiają. Ja rozumiem tych klientów, bo gdybym sam trafił na taki proces, zastanowiłbym się i powiedziałbym „Boże, co to jest? O co tutaj chodzi?”. Jeśli to jest coaching, to ja nie chce i będę to tępił, szkalował i tak dalej. i to rozumiem, natomiast jeśli Ci ludzie, tak jak mówiłem, nie mają doświadczeń procesowych takich, a komentują w sposób taki, a nie inny, to ja się od tego odżegnuje, bo uważam, że najpierw trzeba polizać tego, z czym się pracuje, a dopiero potem wydać opinie. Zresztą nie ma tutaj co prawda wchodzić w skórę tych, co komentują, trzeba robić swoje i budować tę świadomość taką ludzką, żeby jednak ten prawdziwy coaching akredytowany miał swoje miejsce takie, a nie inne na rynku, bo to jest, uważam chyba, no potrzebne.

 

Coach godny polecenia

Rafał: Kilka pytań temu powiedziałeś, żeby sprawdzić, czy to jest prawdziwy coaching, można sprawdzić trzy rzeczy: że właśnie kontraktowanie, czy coach jest akredytowany, dodałeś jeszcze jedną rzecz- i do tych kolejnych pytań chciałbym tutaj jeszcze zastanowić się nad tym właśnie, jak ten klient ma rozróżnić ten coaching prawdziwy, od tego właśnie pseudo coachingu. Jak nie wpaść w te łapy pseudo coachingu, bo przecież pseudo coach może mieć certyfikat, klient nie wie jaki ważny jest certyfikat, czy to jest ICF, czy jakiś inny, czy jakiś inny wydany w przeciągu dwóch dni i patrzy- no coach, ma certyfikat, zobaczy jakiś opis, że sesja kontraktująca-okej, ale to, co mówiłeś, ta trzecia rzecz, że coach musi się stale rozwijać, a tutaj tego może nie wiedzieć po stronie na przykład. Czy są jakieś nie wiem… Czy może warto patrzeć na polecenia ludzi.

Przemysław: Znaczy, oczywiście, polecenie to jest szalenie ważne. Zwłaszcza że, trzeba sobie odpowiedzieć na jedno pytanie jeszcze- dla kogo jest akredytacja? Dla kogo? Dla coacha? Nie… To znaczy, oczywiście tak, ale tak naprawdę akredytacja jest dla klienta. Po co? Bo akredytacja o czymś mówi. Ona mówi nam tak: jeśli będzie klient wnikliwy i sobie popatrzy- wchodzę, jest taka strona ICF- taka strona dajmy na to, oni faktycznie coś tam robią, są dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat na rynku, wydali pięćdziesiąt tysięcy, dwadzieścia milionów certyfikatów no to chyba już jest światełko do tego, że jednak jest okej. Czy to jest coaching Ericksonowski?

No jest mnóstwo gałęzi i odłamów jednak te certyfikacje, które są na rynku już dość długo, no one są, umówmy się, że- to jest wiele godzin ciężkiej pracy dla coacha. Dlatego ta certyfikacja jest dla klienta, że to coach musi się rozwijać, przechodzić kolejne etapy i jest cały czas sprawdzany, czy on to robi dobrze. Czy jego kompetencje są na pewno na poziomie. Czy one są aktualne. Czy on się faktycznie rozwija, czy nie. A poza samą akredytacją jak gdyby, kierujmy się jeszcze jedną rzeczą- swoją intuicją i instynktem. Jeśli coś mi nie odpowiada w tym, widzę, że jest tu jakieś grzebanie, być może w mojej przeszłości coś, co zaczyna mnie boleć coś, co, na co nie jesteśmy skontaktowani, to też pamiętajmy o jeszcze jednej rzeczy- coaching to jest rzecz, która się dzieje od dzisiaj do przyszłości.

Nie sięgamy w to, co było bardzo dawno temu, nie próbujemy tego zmieniać, bo przecież w coachingu też jak już teraz wchodzimy nieco głębiej w to, pamiętajmy, że ta nasza strefa wpływu to jest to, opracujemy to, na co mamy wpływ jeszcze. Więc jeżeli klient popatrzy sobie na to, czy ma wpływ na przeszłość, czy może zmienić przeszłość- no nie może. Nie może. Jeśli uważa, że może to też nasz kolejna lampka, bo pamiętajmy, że nie każdy klient dla coacha i odwrotnie. To tak nie działa. Po to jest ta dobra sesja zerowa-chemiczna, żebyśmy się poznali też, czy sobie pasujemy.

Po tym też dobry coaching na pewno poznamy. Pamiętajmy- coaching jest procesem od dzisiaj od rzeczywistości do tego, co w przyszłości- nie inaczej. Także to też jest taka poważna wytyczna, która będzie nam o tym mówić -, czy to na pewno jest to. Polecenia, tak jak mówisz, oczywiście, że tak. Jeżeli klienci sami polecają sobie coachów, bo jest to skuteczne, tak, bo ten rozwój następuje szybciej, inaczej, mają możliwość zrobić coś, czego do tej pory nie robili, a zawsze chcieli. Jeżeli to jest praca właśnie na wartościach, na przekonaniach, na ich postawach, przede wszystkim na celach. Bo pamiętajmy, że to jest praca na celach, na celach klienta. To jest absolutny wyznacznik tego, co to jest za proces. Nic innego w coachingu nie istnieje. Nie problemujemy. Nie jest to praca problemowa. Nie jest to praca terapeutyczna. Nawet jeśli coach ma jakieś tego typu doświadczenia to nie, w coachingu stawiamy jasno granice.

 

Sesja coachingowa a proces coachingowy

Rafał: Przed chwilą, jak i też kilka pytań wcześniej poruszyłeś kwestie procesu coachingowego. Mówiłeś też, że coaching to jest proces, który dzieje się nie na samych też samych sesjach, ale też między sesjami. No i właśnie, czym różni się sesja coachingowa od całego procesu?

Proces coachingowy - Sprawdź!

Przemysław: i to jest pytanie na 2 miesiące odpowiadania, ale od kuchni możemy powiedzieć tak, że oczywiście są klienci, którzy przychodzą na pojedyncze sesje, natomiast pamiętajmy o jednym, że w tym momencie z pojedynczym klientem, nawet jeśli się skontraktujemy, że on chciałby tylko jedną dorywczą sesję albo jest po procesie, albo nie miał jeszcze procesu. To w przypadku po procesie mamy już jakąś relacje, ale w przypadku klienta z ulicy, który chce sobie coś załatwić, no nie mamy tej relacji, nie mamy tego kontekstu, nie znamy się. Oczywiście, możemy działać tutaj równie skutecznie, natomiast jest to ogromna różnica.

Bo relacja zawsze rzuca światło na to, jak wygląda proces. Bo możemy sobie mniej pasować, bardziej pasować, czasem ktoś tylko wpadnie załatwić sobie w dziesięć minut, potrzebuje narzędzi do bezpośredniego celu, który chce osiągnąć. Być może nie zna, być może chce spojrzeć na to inaczej i to jest okej. Natomiast sam proces no to jest cztery, osiem, dwanaście sesji, w których tak naprawdę bardzo dużo się dzieje i te narzędzia, które następują z sesji na sesje, potrafią być dużo cięższe. Sama rozmowę i mocne pytania, czy te sięgające sedna wyglądają już zupełnie inaczej. To też jest jakby wszystko w kontekście czasowym, jest ta zmiana, a więc jakby cykl zmiany planowanej i nieplanowanej może wyglądać zupełnie inaczej. Nie załatwimy tego na pewno na pojedynczej sesji, ponieważ pojedyncza sesja nie daje nam takich możliwości zaspokojenia wszystkich celów, nawet czasem przyjrzenie się co ten klient chce zrobić, zanim od sam dojdzie do tego, zajmuje jedną sesję.

Więc jakby, co jest siłą procesu? Siłą procesu jest refleksja, refleksja po tym, co się zadziało na sesji i tak jak powiedziałem, że to jest to, co się dzieje między sesjami, to jest ten czas, który klient spędza w domu ze sobą i z tym, co wytworzył. i to jest strasznie ważne, bo tam potrafi w kociołku wrzeć i klient przychodzi z tym na następną sesję i to jest naprawdę ogromny materiał do pracy, sam klient sobie przynosi, to jest fantastyczne. Nie mamy takiej możliwości w przypadku tylko pojedynczego spotkania z klientem.

 

Relacja w coachingu

Rafał: i teraz wpadło mi też do głowy pytanie. Kontaktujesz się ze swoimi klientami pomiędzy sesjami? Czy raczej wolisz ich zostawić samymi sobie?

Przemysław: Kwestia zakontraktowania. Oczywiście, że jeśli klient dostaje zadanie rozwojowe, to ja osobiście wolę, jeśli i tak jestem skontraktowany zazwyczaj, jeśli przynosi to na sesje, także no niech to popracuje, niech między sesjami w kliencie zapracuje, on ma czas na to naprawdę, żeby tworzyć fantastyczne rzeczy.

Zobacz czym jest sesja kontraktująca!

Rafał: Już w tym pytaniu poprzednim wspomniałeś o relacjach i jak one może tak bardziej szczegółowo wyglądają? Co powinno być? Co powinno się pojawić? A czego nie?

Przemysław: Przede wszystkim to też jest tytułem kontraktowania. Zdrowa relacja klient-coach jest doskonała. Ona naprawdę rozwiązuje problemy. Dlaczego jeszcze jest ważna? Dlatego, żeby tak jak już wcześniej powiedziałem, być uważnym obserwatorem na to, czy w tej relacji nie dzieje się coś niepokojącego. Czy nie ma w tym procesie za dużo relacji. Czy nie ma jakiegoś zauroczenia. Czy nie ma jakichś przeniesień typowych, dlatego te wszystkie mechanizmy trzeba bardzo uważnie obserwować. A oprócz tego pamiętajmy, że mamy do zrealizowania sesje i ten klient musi być zaopiekowany i ten proces no musi być właściwy i skuteczny. Taki jak jest od nas wymagane, żeby był. Natomiast coach musi być naprawdę świetnym obserwatorem i świetnym diagnostą, chociażby po to, żeby odłożyć to do szuflady, ale intuicja w coachingu, u coacha także jest potrzebna.

 

Coaching opinie

Rafał: Wrzucę tutaj może, słuchając Ciebie tutaj, co mówiłeś, przypomniał mi się komentarz, który bardzo często widziałem w tym tygodniu pod filmami. Jest to nagminnie stosowana opinia na temat coachingu. Drobna rzecz, coach mówi co mamy robić.

Przemysław: To jest to, co mówiliśmy. Coach nigdy nie mówi co mamy robić. Absolutnie. Mało tego, wyobraźcie sobie Państwo, że jeżeli jesteśmy skontraktowani, jesteśmy zazwyczaj, że odpowiedzi klienta są dla klienta. Coach nawet nie musi ich widzieć ani słyszeć, jeżeli klient pracuje torem graficznym, czyli odpowiada sobie, pracuje na narzędziach, no to absolutnie coach nawet, coach nie jest specjalistą od życia klienta. Pamiętajmy o tym i to klientowi powtarza na sesji zerowej. To klient jest specjalistą od swojego życia i doskonale wie, jakie ma potencjały, zasoby.

Rafał: Co lubisz najbardziej w procesie coachingowym? W całym procesie?

Przemysław: To mi nie wypada mówić, bo przecież proces jest dla klienta, ale tak od kuchni powiem, że w coachingu, przynajmniej w tym, tak jak mówimy, w tym prawdziwym certyfikowanym to my, tak naprawdę patrzymy na tego klienta, który do nas przychodzi i obserwujemy całą jego zmianę procesową. Najfajniejsze jest to, że idziemy obok niego, naprawdę idziemy, on produkuje niesamowite rzeczy. To są wytwory intelektualne, słuchajcie, o których jemu się nie śniło, my możemy tylko na to patrzeć, tak jak mówię, jesteśmy tutaj lustrem, jesteśmy akumulatorem, wspieramy, wspieramy i kibicujemy w tej zmianie, dajemy narzędziową skrzynkę, z której ten klient korzysta.

I najfajniejsze jest to, że właściwie po tym całym procesie, bo to nie my mamy zobaczyć zmianę, mimo że patrzymy, obserwujemy i to jest fascynujące, bo przecież patrzeć na dynamiczną ludzką przemianę i to jeszcze w tym kierunku, w którym klient sobie życzy, to jeżeli my do tego możemy przyłożyć swoje pięć groszy, a tak poprzez proces się dzieje no to jest fantastyczne. To jest taka wewnętrzna satysfakcja. W ogóle praca z ludźmi daje niesamowitą satysfakcję. Już praca na procesie, czy to jest pedagogika, czy to jest coaching, czy to jest psychologia, no to jest czysta energia. Jeśli ktoś jest humanistą i sprawia mu to przyjemność, no to myślę, że to jest praca, na którą coachowie długo czekali.

To jest zawód, który pojawił się dla tych, którzy na tej relacji, właśnie w tym kontekście takim relacyjnym, świetnie się czuli, a nie mieli możliwości, bo jednak inne nauki te, w których pracuje się z człowiekiem do tej pory, były dość sztywne i skostniałe. Dlatego coaching daje taką możliwość. No i fantastyczne jest to, że ten klient na końcu albo już w procesie te swoje kroki mierzy, dostrzega. i jego radość, obserwowanie jego radości, jego zmiany, jego przebudowy życia albo przebudowy tego, z czym przyszedł, no my jesteśmy tego świadkami, no właściwie tylko my. i to w tym procesie jest właściwie fantastyczne, no i tego życzę wszystkim coachom, żeby doświadczali tego.

 

Organizacje coachingowe

Rafał: Zapomniałem Ciebie jeszcze spytać jeszcze o jedną rzecz, przy tym, jak mówiliśmy o akredytacji. Po co są organizacje?

Sprawdź artykuł Coach ICF w firmie - dlaczego warto

Przemysław: Po co? Właśnie to jest ciekawe pytanie. i zazwyczaj są to organizacje wcale nie państwowe. No pytanie dlaczego? Jeżeli rynek dopuszcza taką możliwość, że państwowych instytucji nie ma, no bo nie ma coachingowych, umówmy się. No to jak grzyby po deszczu wyrastają organizacje, które tym coachingiem się zajmują i dobrze. Dlaczego dobrze? Bo po pierwsze jest szansa, że te organizacje zajmują się tym na tyle profesjonalnie, że będą tę świadomość społeczną, czym jest prawdziwy coaching, budować. Będą rozdawać te demonstracyjne sesje nasze zerowe, w które klient ma szanse przyjść, powiedzieć, zobaczyć, podotykać, z czym to się naprawdę je. No robią też dobrą robotę, robiąc szkolenia coachingowe.

To też jest taki masowy przekaz tego, próba dotarcia, żeby pokazać, że jednak rynek, to nie muszą być nudne szkolenia. To mogą być szkolenia z samopoznania albo z nauki schematów pewnych, które ułatwiają jednak. Same te organizacje też ze sobą współpracują. To jest fajne, bo przecież jeżeli międzynarodowe organizacje robią coś fajnego w miastach, państwach i można na to przyjść, można zobaczyć, no to jest uważam, że świetna robota. Mało tego, jest też konkurencja, więc weryfikują się nawzajem. Czyli ten poziom jakości i szkolenia coachów i jakby samej usługi, on jednak rośnie. One dają dużo dobrego, naprawdę dużo dobrego można znaleźć w organizacjach, wystarczy pójść, zapytać się. To też jest powszechny dostęp do informacji. Właśnie w tych stowarzyszeniach, bo przecież mamy i stowarzyszenia, mamy fundacje, mamy organizacje, mamy nawet prywatne szkoły. No jest to taki komfort, że człowiek może po prostu sięgnąć po taką informację, bo jest ona obok. Także, super sprawa uważam.

 

Coaching jest dla coachów?

Rafał: Na koniec dzisiejszego wywiadu chciałbym Cię zapytać o stosunek do jeszcze jednej opinii na temat coachingu: a mianowicie, że coaching jest dla coachów.

Przemysław: Bardzo ciekawa opinia, tak jak lekarze są dla lekarzy. Znaczy, trzeba sobie jasno powiedzieć: coaching jest dla klienta, natomiast wyobraźcie sobie Państwo, że coaching nie jest dla coachów. Ależ oczywiście, że jest. Jeżeli my jako coachowie przestalibyśmy na ścieżce rozwoju naszej, czyli kończąc akredytacje, no to byłoby nieciekawie. Straciłby na tym na pewno klient, ponieważ coaching jest dla coachów, ponieważ ktoś tych coachów musi uczyć, musi sprzedawać im swoje doświadczenie w postaci wielu tysięcy godzin, czyli jak pracować z tym klientem skutecznie, jak nie narobić krzywdy, jak nie przekraczać granic. To jest bardzo ważne, także oczywiście, że coaching powinien być także dla coachów.

Dlaczego? Ponieważ coach bez superwizji to nie jest coach. Nie. My musimy tak samo przyglądać się swojej pracy, a czy możemy to robić z wewnątrz? Umiarkowanie tak, oczywiście, jeżeli mamy dużą uważność, ale zewnętrzna opinia o nas innych coachów, jak pracujemy, a więc typowa superwizja to jest rzecz, czego brakuje, chyba, na rynku tak jak pedagogice, tak i psychologii, tak coaching ma taką możliwość i ma taką siłę i dlatego coaching powinien być dla coachów także. Uważam, że to jest świetny pomysł i każdy powinien się, z coachów, poddawać się superwizji coachingowej. Natomiast, to, nie oszukujmy się, że coach oczywiście mówi językiem klienta. Ten klient też powinien wejść w te buty. Jeśli chce iść tą ścieżką rozwoju, to też musi dać coś od siebie. Coaching nie tylko dla coachów. Myślę, że gdybyśmy zapytali rzeszę zadowolonych klientów, tych naprawdę zadowolonych, niekoniecznie organizacyjnych, ale tych, którzy są po procesach skutecznych, no to myślę, że odzew byłby znaczący. Mówię to z własnego doświadczenia, mając feedback od moich klientów procesowych, więc ciekawe jest to, co mówisz, ale tak- coaching dla coachów, jak najbardziej.

Rafał: A to jest też ciekawa opcja, żeby popytać tych klientów.

- Sprawdź Jaka jest rola coacha

Przemysław: Myślę, że bardzo ciekawa. Myślę, że tu odzew byłby dużo większy niż klientów, którzy tak jak mówiliśmy, pamiętasz, na początku wywiadu, mam nadzieję, że to mówią klienci, którzy są po procesie. Nie klienci, którzy nie dotknęli procesu i piszą opinie. Bo to też jest jakby istotna sprawa i trzeba przez sito przesiać tego typu komentarze.

 

Konkurs!

Rafał: No dobra Przemek, to już wszystkie pytania na dzisiaj, ale też mogę Wam tutaj powiedzieć, że z Przemkiem rozmawialiśmy jeszcze przed wywiadem i to nie będzie ostatni wywiad, bo tematów jest naprawdę dużo.

Przemysław: i będziemy przybliżać coaching od kuchni jak to tylko możliwe. Jeżeli będą jakieś pytania to myślę, że jak najbardziej proszę je kierować do Rafała. A być może jakiś konkursik dzisiaj zrobimy. Może jakąś sesje mamy do oddania.

Rafał: A to jest bardzo szczytny cel.

Przemysław: Oddajemy taką sesję dzisiaj, myślę, że to nie jest problem. Musimy tylko wykombinować dobre pytanie.

Rafał: Tak. Co to może być?

Przemysław: A może nagrodzimy najbardziej…

Rafał: Kreatywnego?

Przemysław: Albo komentarz, który jest po procesie i może będzie to kogoś opinia, która będzie wyrażać… Może być też być ciekawa … Albo zróbmy tak, poczekajmy na publikację, co się nam pojawi i nagrodzimy sesją dobre mocne pytanie albo faktycznie ciekawą opinię po procesową, ale umówmy się, że po procesową, może też być po sesyjna, ale niech to będzie sesja, która była może nieco dłuższa niż te piętnaście- dwadzieścia minut. Możemy się tak umówić?

Rafał: Możemy się tak umówić.

Przemysław: Mamy taką sesję zatem do oddania. Czekamy na opinie i komentarze i sam jestem ciekaw, co z tego wyniknie. Proszę wziąć pod uwagę, że to wszystko, o czym tu mówimy, jest bardzo ogólne i osadzone w pewnym kontekście, zawiera pewne uogólnienia z racji tego, że mamy taką, a nie inną ramę czasową, ale myślę, że odpowiemy na wszystkie pytania, które padną.

Rafał: No dobra, no to był wywiad, mamy też i konkurs. Dzięki Przemek za przybycie. Do zobaczenia…

Przemysław: Dziękuję również za zaproszenie.

Rafał: Przy kolejnym razie.

Przemysław: Tak jest, dzięki.

Rafał: Pozdrawiamy.

Sprawdź również stronę Przemka -> http://www.coachwojnarowski.pl/

 

Masz pytania? Napisz! z chęcią odpowiem!

Chcesz się umówić na coaching lub masz jakieś pytania?
Nie wiesz jaki pakiet wybrać?  To dobrze :) napisz do mnie, z chęcią odpowiem,
ustalimy jaki pakiet będzie dla Ciebie najlepszy.

Sesje coachingowe stacjonarne prowadzę w Poznaniu.


+48 505 444 194 +48 505 444 194


Wyślij wiadomość